Jestem nauczycielką polonijną. A ty jaką masz super moc?

Kobiety polonijne, które wymiatają!

Dzisiaj Dzień Kobiet, myślę że to wspaniała okazja by przyjrzeć się gronie kobiet, które według mnie są ogromną inspiracją i wsparciem dla nauczycieli i dyrektorów szkół polonijnych.

Drogie koleżanki!

Siły i odwagi – pamiętajmy, że tylko silne kobiety wspierają inne kobiety.

Monika Bernat

W roku szkolnym 2018/2019 wraz z innymi nauczycielami i Dyrekcją szkoły rozpoczęliśmy „eksperyment edukacyjno-doszkalający”, który miał na celu usprawnić, polepszyć jak również urozmaicić nasze lekcje. W związku z tym, że programy doszkalające nauczycieli polonijnych są dość drogą inwestycją i nie zawsze dostępną w naszym regionie (Nottinghamshire) postanowiliśmy sami siebie „nauczać” i w związku z tym powstały „Wykłady o świcie”. Postanowiliśmy podzielić się swoimi wiadomościami i wiedzą z naszymi kolegami właśnie poprzez poranne spotkania, wykłady teoretyczne i praktyczne. Zrobiliśmy grafik i wstępne tematy jakie by nas nauczycieli najbardziej interesowały i rozpoczęliśmy działanie w tym kierunku. Więcej o ,,Wykładach o świcie” – tutaj

Czy w trakcie pandemii kontynuujecie ,,Wykłady o świcie”?

Tak, mamy spotkania online o świcie aczkoliwek nie tak często jak wcześniej. Aktualnie tworzymy grafik zachęcający nauczycieli do dzielenia się swoimi pomysłami co do lekcji czy do “wtapaiania” swoich pasji w scenariusz lekcji. Nauczanie online troszkę pokrzyżowało nam plany i energia nauczyciela troszkę już spadła. Mam nadzieję, że wiosenne przebudzenie spowoduje umocnienie naszych sił i spotkania o świcie nabiorą swojej mocy. Spotkania o świcie mają za zadanie pokazanie naszych mocnych stron, któe mogą być użyteczne dla pozostałych zwlaszcza nowych nauczycieli czy asystentów 😉

Jak motywujesz i wspierasz nauczycieli w szkole, w której jesteś dyrektorem?

Wiem, że nauczyciele nie mają czasu na dodatkowe szkolenia (więcej godzin pracy, nauczanie online własnych dzieci w szkołach stacjonarnaych) dlatego wyszłam im na przeciw. Staram się aby szkolenia były przekazane w postaci nagrania, wówczas nauczyciel może we własnym zakresie odłśuchać nagrania, albo stwierdzić, że nie jest to dla niego ważne. W momencie gdy wróci do mnie wiadomość zwrotna: dziękuję było to dla mnie bardzo pomocne, albo jakiś element pojawil się na zajęciach – cieszy się i raduje moja dusza. Wierzę, że energia wróći wraz z wiosną lub w momencie powrotu do szkoły stacjonarnie. Liderzy grup informują mnie również w jakim kierunku nauczyciele chcieliby mieć szkolenia, w grupach wspierają się nawzajem i wymieniają się doświadczeniami.

Marzena Dziadkowiec

Od 2013 roku mieszkam w Bristolu oraz pracuję w Integracyjnej Polskiej Szkole Sobotniej im.Gen.Wł.Andersa w Bristolu, jako nauczyciel klas 1-3. Swoje pierwsze kroki w zawodzie nauczyciela stawiałam w wieku 5 lat, ucząc rodziców i dziadków przedszkolnych piosenek oraz prowadząc zajęcia dla lalek i pluszaków we własnym pokoju.

A od 2017 roku jestem autorką międzynarodowego projektu Emocja, wymiany Kartek z Iskierkami Emocji oraz Przygody Kolorowej Skarpety- które zrzeszają nauczycieli i uczniów z całego świata..  

Pełnię również funkcję zastępcy koordynatora w projekcie Erasmus +  „Polska szkoła za granicą. Wspieranie doskonalenia zawodowego nauczycieli szkół polonijnych”  w latach 2018-2020, oraz Erasmus +„Kreatywny nauczyciel –kreatywny uczeń”.

Od 2018 współpracuję z Klubem Nauczyciela, w 2020 roku przeprowadziłam serię szkoleń dla Klubu Nauczyciela o pracy z Canvą- które spotkały się z ciepłym przyjęciem Klubowiczów.

Moją pasją są emocje, rozwój dzieci, tworzenie w programach graficznych oraz odkrywanie innowacyjnych metod i narzędzi w pracy nauczyciela .  Efektem mojej pasji są projekty i akcje edukacyjne oraz karty pracy tworzone dla nauczycieli, rodziców i edukatorów. 

Magdalena Dziurdzik

Z wykształcenia, jak i powołania, jestem polonistką, kochającą pracę z dziećmi, dobrą książkę, wartościową muzykę i mocną kawę. Los chciał, że znalazłam się w Wielkiej Brytanii i to właśnie tutaj pracuję jako nauczyciel w polskiej szkole sobotniej i uczę dzieci oraz młodzież języka polskiego.

Na fanpage’u „Nauczyciel polonijny” dzielę się swoimi przemyśleniami na temat nauczania w szkole sobotniej, pomysłami na lekcje oraz autorskimi kartami pracy i wszystkim tym, co związane jest z szeroko pojętą edukacją polonistyczną i dwujęzycznością dziecięcą.

Inspiruję nauczycieli do twórczego i kreatywnego nauczania i dzielę się z nimi swoją pasją.

Zajmuje się również redakcją i korektą rozmaitych tekstów, w tym podręczników, czasopism, książek i e-booków. Wierzę w moc słów.

Edyta Gierycz

Od ilu lat prowadzisz swoją szkołę polonijną?

Szkoła Polska w Katarze powstała jako oddolna incjatywa rodziców dzieci polskich w 2013 roku. Jestem jej współzałożycielem i od początku działaności odpowiadam za tworzenie jej wizerunku, wydarzenia szkolne i komunikację z instytucjami zewnętrznymi, co zresztą jest w zgodzie moim wykształceniem i doświadczeniem zawodowym. Rosnące zapotrzebowanie na nauczycieli wolontariuszy w mojej szkole sprawiło, że podjęłam studia pedagogiczne i zostałam nauczycielem. Dopiero połączenie tych dwóch funkcji sprawiło, że w pełni zrozumiałam potrzeby moich odbiorców – rodziców i uczniów, a także wpłynęło korzystnie na rezultaty współpracy z moim zespołem.

Skąd pomysł na projekt “promocja szkoły polonijnej”?

Projekt powstał spontanicznie w odpowiedzi na zapotrzebowanie dyrektorów i nauczycieli polonijnych na praktyczną wiedzę z zakresu promocji szkoły i tworzenia kontentu do komunikacji. Na zlecenie SWP i ODN przeprowadziłam dwa webinary online, a jesienią zeszłego roku nagrałam kurs video poświęcony tym zagadnieniom. Założyłam wówczas grupę na FB Promocja Szkoły Polonijnej, będącą miejscem wymiany doświadczeń i źródłem wiedzy przydatnej do prowadzenia szkolnych działań promocyjnych. Dedykuję ją osobom, które odpowiadają w szkołach za strategię, prowadzą szkolne strony i profile w mediach społecznościowych oraz tworzą komunikację szkolną. Od niedawna prowadzę taże profil na Instagramie Promocja szkoły polonijnej, który jest dopełnieniem treści publikowanych w grupie FB.Język marketingu jest dość skomplikowany i często odstrasza osoby, które nie miały z nim styczności. Pojęcia “sklepowe” typu “popyt”, “promocja”, “sprzedaż” nie kojarzą nam się z wartościami szkoły. Jednak szkole polonijnej, jak każdej innej, także potrzebna jest promocja. Dlatego omawiam zagadnienia w taki sposób, aby lepiej zrozumieć cel naszych działań. Uważam, że plany promocyjne powinny być tworzone i realizowane w każdej szkole polonijnej niezależnie od jej wielkości czy lokalizacji.

Czy szkoły polonijne dbają o promocję szkoły?

W przypadku instytucji jaką jest szkoła, promocja wpisana jest niejako w jej codzienną dzialalność. Często szkoły promują się, nie wiedząc, że to robią. Naszym celem powinno stać się określenie, usystematyzowanie i zaplanowanie tych działań, tak aby przynosiły najlepsze rezultaty i podniosły znacząco liczbę dzieci uczęszczających do naszych szkół. Najważniejszym zadaniem jest rozpoznanie i odpowiedź na potrzeby naszych rodziców i uczniów. Jestem jednak dobrej myśli, bo kto jak nie my zna najlepiej naszego polonijnego rodzica i ucznia i chce mu pomóc w osiągnięciu edukacyjnego sukcesu.Dlaczego jest to ważne?Uważam, że szkoły polonijne są bardzo potrzebne i należy je umiejętnie promować. Powinniśmy zdawać sobie sprawę z tego, że nasze działania promocyjne wpływają również na ogólny wizerunek szkolnictwa polonijnego na świecie. Im umiejętniej będziemy to robić, tym więcej korzyści osiągniemy

Wioletta
Hass – Lipinska

Jestem Dyrektorem Polskiej Szkoły Sobotniej w Perth, którą prowadzę już 15 lat. Założyłam ją wspólnie z rodzicami i nauczycielkami żeby wspierać dzieci, które wtedy przyjeżdżały do Szkocji w kontunuowaniu nauki języka polskiego i przedmiotów ojczystych, a także w budowaniu tożsamości narodowej, która w moim przekonaniu jest bardzo ważnym elementem rozwoju z punktu widzenia psychologicznego.

Kończę pisanie książki dla rodziców ale jeszcze nie zdradzam o czym ta książka.

Od początku istnienia szkoły jestem mocno zaangażowana w promocję społeczności polskiej w Perth, organizujemy wiele festynów i wydarzeń kulturalnych żeby integrować i wspierać nasze lokalne społeczności (Święto Odzyskania Niepodległości, Polish Heritage Day oraz Dzień Dziecka). Ściśle współpracujemy z dyrektorami przedszkoli i szkół szkockich, a także z Pierwszym Wicepremierem Szkocji i Ministrem Edukacji Johnem Swinneyem.

Chciałabym, by dzieci umiały posługiwać się językiem swoich rodziców, dziadków, bo coraz częściej j. polski nie jest ich pierwszym językiem. Chciałabym by znały nasze tradycje, zwyczaje, historię i geografię Polski, naszych bohaterów narodowych, umiały słuchać Chopina i znały Pana Tadeusza.Wierzę, że mając silne korzenie, wynikające z właściwie rozumianej przynależności narodowej ułatwią im start w dorosłe życie, a także integrację ze społecznością lokalną, czyli w przypadku naszej szkoły szkocką a także innymi mniejszościami narodowymi. Uczę TOLERANCJI i SZACUNKU dla drugiego człowieka .

Wszystkie szkoły polskie na całym świecie realizują podobne zadania, mają podobną misję a jednak mimo wszystko różnimy się jej realizacją, pomysłami. Wzajemne wspieranie to szansa dla nas wszystkich. Dla dyrektorów na budowanie silniejszej placówki dzięki wymianie doświadczeń i wiedzy, dla nauczycieli na doskonalenie zawodowe, wzajemny rozwój, podpowiedzi od starszych kolegów w sytuacjach trudnych czy wymagających doświadczenia w pracy z dziećmi , ale przede wszystkim dla dzieci na pełniejszą edukację, na możliwość prezentacji swoich umiejętności w konkursach międzyszkolnych, na poznawaniu rówieśników rozsypanych po całym świecie. Ja osobiście podziwiam wielu dyrektorów, nauczycieli, którzy są pełni energii, pomysłów i pięknie pracują, a owoce ich działań zachwycają. Zawsze zostawiam pozytywny komentarz, dobre słowo, bo wiem jak wysiłek wkładają w to co robią i jak takie jedno dobre słowo utwierdza naszą wiarę w siebie i w sens tego co robimy. Wzajemne wspieranie a nie zazdrość i niezdrowa rywalizacja powinny być tym co nam, osobom pracującym w sektorze edukacyjnym powinno przyświecać.

Renata Jarecka

Miło mi znaleźć się w gronie kobiet uznawanych za wspierające innych. Cieszę się, że moja praca na edukacyjnym rynku jest dostrzegana i pomocna. Za swoją główną moc uznaję wspieranie słowem pisanym – właściwie całe swoje zawodowe życie wypełniłam przygotowywaniem materiałów przydatnych w szkole: podstawówce, liceum, gimnazjum (przeżyłam już kilka reform). Nie ustałam w tego typu działaniach na emigracji, a w pewnym sensie nawet rozwinęłam skrzydła, bo zostałam autorką podręcznika GCSE oraz samodzielnie wydawanych „Zeszytów Szkolnych” zgodnych z programem A-level z języka polskiego jako obcego na Wyspach Brytyjskich. Opracowałam już większość lektur i filmów, ale w mojej głowie siedzi jeszcze ogrom pomysłów. Brakuje mi jednak doby, by przełożyć je z głowy na papier. Szczególnie że od trzech lat prowadzę regularne szkolenia dla nauczycieli z zakresu GCSE i A-level w Klubie Nauczyciela (dziękuję Pani Ewie Plummer za wspaniałą współpracę), a drugi rok Szkołę Online dla uczniów – ich liczba urosła do ponad 60 w tym roku szkolnym. Ostatnio więc skupiłam się na nauczaniu i takiemu przygotowaniu „Zeszytów Szkolnych”, by można było z nich łatwo korzystać w dobie nauczania online (już za chwilę uruchomię maturalne pakiety z prezentacjami do lekcji bazującymi na treści „Zeszytów Szkolnych”) . Czasami dzielę się także innymi swoimi umiejętnościami czy zdobytymi uprawnieniami. Jestem pasjonatką czytania dzieciom i młodzieży, a nawet zdobyłam kiedyś uprawnienia koordynatora kampanii „Cała Polonia czyta dzieciom”. Uwielbiam więc namawiać koleżanki i kolegów po fachu do wykorzystywania literatury dla dzieci i młodzieży w czasie zajęć. Próbuję obalić tym dwa mity – jeden, że nie ma ciekawych książek dla dzieci w Polsce (to nieprawda!), a drugi, że nie da się przekonać dzieci i młodzieży do czytania. Nie mówię, że jest to łatwe, ale wiem, jak pokonać opór do czytania książek i jak je czytać, by dzieci to lubiły. Nie chodzi tylko o „20 minut dziennie – codziennie!”. Jest też pewien zakres umiejętności, które nabyłam jako dyrektorka szkoły polonijnej. Szczerze mówiąc, to sama musiałam się tego nauczyć – na początku metodą prób i błędów, ale w końcu do tego, co miałam okazję praktykować, dołożyłam też teorię. Po zrobieniu kursu kwalifikacyjnego z zarządzania oświatą otworzyły mi się nowe klapki w głowie i zdarza się, że i tą wiedzą jestem w stanie dzielić się z innymi dyrektorami szkół polonijnych. Zapewne wielu specjalistów z Polski przebiłoby mnie po stokroć swoimi doświadczeniami, ale znajomość realiów polonijnych, wieloletnia współpraca ze szkołą angielską i lokalnymi władzami sprawia, że dość często jestem zachęcana do podzielenia się swoją opinią czy wiedzą. Jest to bardzo miłe, ale też i motywujące dla mnie – bo nie stoję w miejscu, a sama też poszukuję rozwiązań, poznaję niuanse prawne czy organizacyjne. Sytuacja rodzinna i koronawirusowa spowodowała, że jedną nogą jestem w Polsce, a drugą wciąż mocno stoję w brytyjskiej rzeczywistości. Szczerze powiem, że jeśli chodzi o edukację, to zdecydowanie moje serce należy do Anglii. Wyniosłam stamtąd przede wszystkim inne spojrzenie na ucznia, którego traktuję jako młodszego przyjaciela, człowieka, któremu mogę pomóc rozwinąć skrzydła, a nie je przyciąć. I takim samym spojrzeniem oraz pasją do nauczania próbuję się dzielić z nauczycielami, ale tylko polonijnymi, bo ci polscy nie bardzo chcą mnie słuchać. Z paroma to już mam nawet na pieńku 😉 Ale jeśli chodzi o krąg osób związanych z kulturą, sztuką, teatrem, to nowe znajomości w Polsce bardzo mnie wzbogaciły. Od krajowej szkoły jednak lepiej, gdy trzymam dystans, choć nie zawsze się da, bo moje córki uczą się w polskiej szkole podstawowej. Zauważyłam nawet, że kiedy mówię o sobie jako nauczycielce, to dumnie wypinam pierś, gdy chwalę się nauczaniem dzieci i nastolatków polonijnych. A gdybym miała powiedzieć o sobie jako nauczycielce w kraju, to zaczynam się tego wstydzić i wolę wtedy powiedzieć o sobie, że jestem redaktorką czy dziennikarką 😉 A tak całkiem szczerze, to przez jakieś ćwierć wieku udaje mi się te pasje pogodzić: pozostać zawodowo na gruncie edukacyjnym i żyć zarówno z pisania, jak i nauczania, a na dodatek jeszcze dzielić się swoimi pomysłami z innymi. Dziękuję wszystkim swoim słuchaczom, uczniom, starej kadrze z Crawley, bo z Wami rozwinęłam skrzydła, czuję się potrzebna i spełniona. Tego samego życzę także i Wam. Renata Jarecka

Maksi Kozińska

Wsparcie nauczycielkom i nauczycielom polonijnym przychodzi mi bardzo naturalnie, w zasadzie od kiedy pamiętam, angażowałam się w inicjatywy zmieniające otaczającą nas rzeczywistość. Z edukacją sensu zawodowego jestem związana całe swoje dorosłe życie, ale edukacją dzieci polonijnych zainteresowałam się wraz z narodzinami mojej córki Mai, prawie 10 lat temu, wtedy zdałam sobie sprawę, że oświata polonijna potrzebuje świeżych głów, zapału i rąk do pracy, które odciążyłyby już prężnie działające aktywistki polonijne.

Podchodzę do tego tematu na tyle poważnie, że postanowiłam pewne zjawiska językowe i społeczne przebadać pod kątem naukowym. Są ludzie, którzy wierzą, że jednostka nie jest w stanie zmienić świata. Uważam, że jest zupełnie inaczej. Swoim postępowaniem, zaangażowaniem, oddaniem i ciężką pracą zmieniam wiele światów i mam wpływ na otaczającą mnie rzeczywistości. Poczucie sprawczości jest niezwykle wyzwalającym doświadczeniem, ale niesie ze sobą wiele wyzwań. 

Swoją aktywność zawodową i społeczną zawdzięczam poczuciu pasji, która sprawia, że podejmuję się nowych wyzwań. Jestem dobrą obserwatorką otaczającej mnie społeczności. Brakowało nam spotkań, które będą traktowały o nas, nauczycielach i nauczycielkach, więc stworzyliśmy w ramach PLCCiL Niedzielne Kawiarenki Nauczycielskie. Z przyjacielem brakowało nam podręcznika, który odpowiadałby naszym potrzebom, więc postanowiliśmy go napisać. Zauważyłam, że brakuje łączności między edukacją uzupełniającą w języku odziedziczonym a anglojęzycznymi szkołami, więc postanowiłam przybliżać te światy przedstawiając anglojęzycznej stronie polskojęzyczne społeczności i na odwrót, organizując i biorąc udział w wielu konferencjach i spotkaniach wspierających.

Maksi Kozińska –doktorantka z zakresu języka odziedziczonego na Anglia Ruskin University w Cambridge. Absolwentka University College London (tłumaczenia specjalistyczne (naukowe, techniczne i medyczne)) oraz filologii angielskiej w Kujawsko-Pomorskiej Szkole Wyższej w Bydgoszczy. Ukończyła studia podyplomowe na kierunku nauczanie języka polskiego i kultury polskiej jako drugich organizowane przez Uniwersytet Jagielloński przy współpracy z Polskim Uniwersytetem na Obczyźnie w Londynie. Od 2012 roku współpracuje z PSS im. św. Królowej Jadwigi w Ilford – jako nauczycielka klasy A2, członkini dyrekcji szkoły oraz egzaminatorka. Od czerwca 2016 roku należy do składu ekspertów i ekspertek OFQUAL, który nadzoruje i reguluje m.in. egzaminy z języka polskiego na poziomie GCSE i A-level w Wielkiej Brytanii. Dodatkowo zajmuje się nauczaniem języka angielskiego i polskiego zarówno studentów oraz studentek pochodzenia polskiego, jak i obcokrajowców w M4-Education. Współzałożycielka i prezeska Polish Language Communication Centre in London – stowarzyszenia zachęcającego nauczycieli i nauczycielki do pracy z uczniami oraz uczennicami w myśl rozwijania idei wielojęzyczności, a także poszanowania języka i kultury polskiej. Wykładowczyni w Klubie Nauczyciela w Wielkiej Brytanii. Członkini Stowarzyszenia „Bristol” Polskich i Zagranicznych Nauczycieli Kultury Polskiej i Języka Polskiego jako Obcego oraz irlandzkiego Mother tongues.Współautorka podręcznika i ćwiczeń do nauki języka polskiego na poziomie GCSE w Wielkiej Brytanii pod tytułem: GCSE. Nowe Tematy. Współautorka podręcznika do nauki języka polskiego jako odziedziczonego pod tytułem Lekcje z polskiego. Pasjonatka zagadnienia tłumaczenia dydaktycznego oraz języka odziedziczonego, książkoholiczka. Mama Mai i Maksymiliana, żona Marcina.

Ewa Plummer

Jestem dyrektorką i założycielką Klubu Nauczyciela. Trzeci rok pomagam nauczycielom polonijnym w rozwoju zawodowym i osobistym, organizuję szkolenia, wspieram. Jestem też nieśmiałą introwertyczką. Najlepiej odnajduję się w spotkaniach w cztery oczy. Spotkania w grupach napawają mnie dużym lękiem. Pomimo tego pokonuję swoje słabości i organizuję szkolenia. Trochę oszukuję, bo szklany ekran monitora daję mi siłę, której nie miałabym organizując szkolenia stacjonarne. Nauczyłam się wykorzystywać umiejętności, które życie mi podarowało a braki wypełniam talentami innych. I tak też działa klub: to zgrany zespół ludzi. Każdy coś ważnego wnosi do naszej społeczności: prelegenci – wiedzę, Marzena i Tadeusz – swoje umiejętności graficzne, Ania, czuwa nade mną, aby wszystko działało i pomaga w moderowaniu szkoleń, Monika zajmuje się asytetnckimi sprawami. Uczestnik dzięki pytaniom i wyrażaniem potrzeb nadaje kierunek rozwoju klubu oraz wnosi niepowtarzalną atmosferę do każdego spotkania. Sukces klubu to sukces każdej osoby. Potrzeby rosną zatem i klub się rozwija. Dzięki poparciu Ambasady RP w Londynie otrzymaliśmy dofinansowanie na szkolenia wspierające dla rodziców i nastolatków. W naszej ofercie są szkolenia dla nauczycieli, uczniów i rodziców. Jeśli nie znasz jeszcze naszego klubu, zapoznaj się koniecznie z nasza ofertą: https://klubnauczyciela.com/.

Jaka jest historia założenia KN?

Pomysł podzielenia się swoją wiedzą na temat egzaminów gimnazjalnych i maturalnych z języka polskiego jako obcego przyszedł mi do głowy wiosną 2018 roku. Po 10 latach mieszkania w Londynie i aktywnym życiu w środowisku polonijnym przeprowadziłam się na wieś w piękne okolice Forest of Dean w hrabstwie Gloucestershire, tuż przy granicy z Walią. Szybko się zorientowałam, że wielu polskich rodziców, których tutaj poznawałam, nie mieli wiedzy na temat egzaminów GCSE, natomiast polskie szkoły nie przygotowywały do tych egzaminów. Ja nie prowadziłam jeszcze wtedy samochodu i trudno było mi nawiązać współpracę z tymi szkołami. Dlatego przyszedł mi do głowy pomysł o szkoleniu online. Szybko okazało się, że potrzeby były dużo większe.

Sławomira Wiśniewska

Skąd pomysł na księgarnię ,,Czytam i mówię po polsku”?

Żeby odpowiedzieć na to pytanie muszę cofnąć się do roku, w którym przyjechałam do UK. To był sierpień 2006 roku, nie znałam języka angielskiego, nie miałam tutaj znajomych, ale czułam, że chcę prowadzić własną działalność, która będzie łączyła Polskę i Anglię. Szukałam kontaktów z Polakami i dlatego kiedy koleżanka zaproponowała mi
pracę wolontariuszki w Polskiej Szkole Sobotniej w Leicester, od razu ją przyjęłam. Z wykształcenia jestem nauczycielem chemii, a miałam uczyć języka polskiego. W dodatku zostałam przydzielona do najstarszej grupy, która za 2 lata miała zdawać egzamin GCSE. To było duże wyzwanie, ale sobie z nim poradziłam.

Pracując jako nauczyciel bardzo brakowało mi ujednoliconego programu oraz podręczników, które pomogą mi i moim uczniom dojść do założonego celu jakim był egzamin. Te niedogodności chciałam zmienić, kiedy zostałam
kierownikiem szkoły w 2009 r. Przede wszystkim chciałam ujednolicić program nauczania oraz wprowadzić podręczniki dla uczniów, żeby ułatwić im naukę.

W naszej szkole i pewnie w wielu innych szkołach sobotnich, każdy nauczyciel przygotowywał swoje lekcji według swojego planu, a uczniowie otrzymywali co sobotę dużo odbitek z przygotowanymi dla nich tekstami i ćwiczeniami. Było to bardzo uciążliwe. Dzieci gubiły kartki, zapominały przynieść je na następne zajęcia. Jako kierownik nie wiedziałam z jakich materiałów korzystają nauczyciele i nie było też planu tematów realizowanych w każdej klasie.

Do dziś pamiętam sobotę, w którą przed zajęciami, mąż jednej z nauczycielek przekazał mi reklamówkę pełną materiałów i powiedział, że żona już nie będzie pracowała w szkole. Musiałam błyskawicznie zorganizować zastępstwo. Ta sytuacja utwierdziła mnie w przekonaniu, że praca z podręcznikami byłaby dużym ułatwieniem przede wszystkim dla osoby, która przychodzi na zastępstwo, ale również dla dzieci i rodziców, no i dla mnie jakokierownika.

Los mi sprzyjał w poszukiwaniach, znalazłam „Podstawę programową dla szkół uczących języka polskiego poza granicami Polski”, która ułatwiła ułożenie programu nauczania dla szkoły. Jakiś czas później znalazłam podręczniki napisane przez Panią Małgorzatę Pawlusiewicz. Podręczniki te są przystosowane do warunków nauki w szkole sobotniej i zostały wydrukowane w USA. Sprowadziłam jeden komplet podręczników od przedszkola do kl. 6, do naszej szkoły, żeby każdy nauczyciel mógł się zapoznać z ich treścią. Ja w podręcznikach zakochałam się od pierwszego ich dotyku. Są kolorowe a zawarte w nich treści są skondensowane dostosowane do wieku dziecka. Poza tym podzielone są na jednostki lekcyjne, których ilość odpowiada ilości spotkań w ciągu roku szkolnego. Do każdej klasy autorka przygotowała poradnik metodyczny z przykładowymi scenariuszami lekcji co jest bardzo pomocne zwłaszcza dla nauczycieli bez stażu pracy w szkole polonijnej.

Przekonałam do nich nauczycieli, a potem rodziców i podręczniki zostały zakupione dla uczniów na następny rok szkolny. Tak się złożyło, że to był mój ostatni rok pracy w tamtej szkole. Postanowiłam, że muszę odpocząć, bo pracowałam już w angielskiej firmie w dziale księgowości, a stanowisko kierownika szkoły była bardzo czasochłonne. Jedna myśl nie dawała mi spokoju: skoro ja w mojej pracy nauczyciela nie miałam podręczników, a szkół sobotnich na terenie UK jest bardzo dużo, to prawdopodobnie większość nauczycieli potrzebuje ich w swojej pracy. Znalazłam rozwiązanie problemu, które w moim odczuciu miało wielu polonijnych nauczycieli.

Następnym krokiem było nawiązanie współpracy z autorką, która już sprzedawała swoje podręczniki do kilku londyńskich szkół sobotnich. Po otrzymaniu pozytywnej odpowiedzi od autorki, 11 kwietnia 2011 roku zarejestrowałam swoją pierwszą działalność w UK. Trudno mi uwierzyć, że w przyszłym miesiącu nasza księgarnia będzie obchodziła 10 urodziny. Jestem bardzo dumna z faktu, że księgarnia jest firmą rodzinną, w której pracuję razem z mężem i córką. Tym samym spełniłam jedno z moich marzeń.

Na początku w każdą sobotę wsiadaliśmy z mężem w samochód i odwiedzaliśmy okoliczne szkoły sobotnie. Pamiętam pierwsze odwiedziny w szkole w Lincoln, gdzie zostaliśmy bardzo entuzjastycznie przyjęcie przez ówczesną Panią Dyrektor Elżbietę Błotny. Po prezentacji podręczników widziałam również zadowolenie wśród nauczycieli. To było potwierdzenie, że podjęłam właściwą decyzję. Z prezentacjami podręczników jeździliśmy po całej Anglii, a nawet dotarliśmy do Szkocji.

Szybko zrozumiałam, że aby dotrzeć do odbiorców szybciej potrzebna jest strona internetowa, na której czytelnik będzie mógł zapoznać się z charakterystyką podręczników, a także zajrzeć do ich wnętrza. Pierwszą stronę od początku zbudowałam sama – z czego byłam bardzo dumna – potem zaczęło się ulepszanie, zmiana nazwy domeny i założenie sklepu internetowego. Dzisiaj ponad 200 szkół w UK i Europie korzysta z podręczników autorstwa Małgorzaty Pawlusiewicz.

Nie odwiedzam już szkół, chociaż muszę się przyznać, że mi tego bardzo brakuje. Nauczyciele sami reklamują podręczniki między sobą. Ważne jest też to, że autorka co jakiś czas uaktualnia treści zawarte w podręcznikach, aby były jak najbardziej przystępne uczniom i odpowiadały zainteresowaniom współczesnych dzieci.

W tej chwili kierujemy naszą ofertę również do rodziców, którzy uczą swoje dzieci w domu, bo te podręczniki również się sprawdzają w nauczaniu domowym. Podręczniki M. Pawlusiewicz są naszym sztandarowym produktem. Śledzimy rynek podręczników dla uczniów polonijnych i jak tylko pojawiają się nowe propozycje to staramy się je wprowadzić do naszej oferty.

Jak księgarnia wspiera polskie szkoły polonijne?

Nasza księgarnia powstała z myślą o polskich szkołach sobotnich i wspieramy je od samego początku istnienia. Mamy wąską specjalizację, nasza oferta jest skierowana do nauczycieli szkół polonijnych i, rodziców dzieci dwujęzycznych, którzy szukają materiałów do nauki języka polskiego jako obcego. Szkoły, które z nami współpracuję korzystają z 20% rabatu na wszystkie produkty w naszej ofercie. Szkoły na terenie UK mają darmową
przesyłkę bez względu na wielkość zamówienia.

W zeszłym roku wprowadziliśmy Program Partnerski dla szkół zarejestrowanych w naszej księgarni, którego założeniem jest pomoc szkołom w zdobyciu funduszy na zakup książek do szkolnej biblioteki lub na nagrody dla uczniów oraz umocnienie współpracy ze szkołami. Wiele szkół już przystąpiło do programu i korzysta z jego przywilejów. Zainteresowanych zapraszam na naszą stronę do zapoznania się ze szczegółami tutaj
albo proszę o kontakt ze mną (office@perfektsolutions.com)

Jaka jest Twoja misja wspierania polonii?

Moją misją jest wspieranie i promowanie dwujęzyczności wśród polonii poprzez dostarczanie wartościowych materiałów do nauki języka polskiego jako obcego, przez prowadzenie zajęć dla dzieci oraz organizowanie imprez
dla polskiej społeczności w Leicester. Na stronie księgarni prowadzimy blog
( https://czytamimowiepopolsku.com/pl/blog ) dla rodziców i nauczycieli polonijnych. Znajdziecie tam , gdzie jest wiele artykułów dotyczących dwujęzyczności i dwukulturowości napisanych przez specjalistów, z którymi współpracujemy.

W zeszłym roku ukończyliśmy nasz pierwszy projekt wydawniczy. W październiku 2020 na rynku ukazała się książka pt. „Podaruj dziecku szansę na ”dwujęzyczność” (https://czytamimowiepopolsku.com/pl/poradniki-
dla-rodzicow/podaruj-dziecku-szanse-na-dwujezycznosc.html ). Jest to pierwszy polskojęzyczny poradnik dla rodziców wychowujących dwujęzyczne lub (wielojęzyczne) dzieci. Autor Adam Beck, z wykształcenia nauczycieli języka angielskiego, mieszkający i wychowujący swoje dzieci w Japonii, dzieli się swoim doświadczeniem z podróży do dwujęzyczności jego dzieci. Jego rady są ponadczasowe i mogą być wykorzystane przez rodziców niezależnie od języka mniejszościowego oraz kraju zamieszkania.

Jako szkoła i księgarnia współpracujemy i wspieramy różne organizacje społeczne na terenie Leicestershire np. Project Polska. Uczestniczymy i wspieramy inicjatywy właścicieli innych polskich biznesów. Tak jak wspomniałam wcześniej od początku chciałam prowadzić działalność, która będzie łączyła Polskę i Anglię i robię to, co sobie
wymarzyłam.

Czy każda szkoła polonijna znajdzie coś dla siebie?

Według mnie tak. W naszej ofercie jest już około 900 pozycji, podręczniki, lektury, pomoce logopedyczne, książki do nauki czytania, pisania, gry itp. Każda szkoła może znaleźć tu coś dla siebie.

Jeśli nie mamy poszukiwanego tytułu lub pomocy naukowej to zapraszamy do kontaktu, bardzo chętnie sprowadzimy i uzupełnimy naszą ofertę.
Zapraszamy do zapoznania się z ofertą księgarni na stronie www.czytamimowiepopolsku.com
lub do kontaktu mailowego
1. Dział obsługi klienta: info@czytamimowiepopolsku.com
2. Dział marketingu: czytamimowiepopolsku@gmail.com

Jesteś również dyrektorką polskiej sobotniej szkoły?

Tak, jestem również założycielem i dyrektorem Polskiej Szkoły Sobotniej Edu Owls w Leicester (www.eduowls.com), która została założona we wrześniu 2013 roku. Do lutego 2018 roku prowadziłam ją z moją koleżanką Izabelą Wiśniewską. Pracując w szkole działającej przy Polskim Kościele , widziałam wielkie zapotrzebowanie na usługi nauczania języka
polskiego jako obcego na odpowiednim poziomie i w odpowiednim miejscu . Zakładając drugą szkołę w Leicester wybrałyśmy dzielnicę, w której mieszka bardzo dużo polskich rodzin i postawiłyśmy na jakość świadczonej usługi. Od początku istnienia szkoły na stanowisko nauczyciela zatrudniamy tylko osoby posiadające wyższe wykształcenie
pedagogiczne. Asystenci natomiast muszą wykazać się pasją do pracy z dziećmi. Przez lata działalności szkoły przewinęło się wielu nauczycieli i asystentów. Szkoła z roku na rok się rozwija, poza zajęciami z języka polskiego oferujemy również zajęcia dodatkowe z plastyki, muzyki, historii i geografii Polski oraz, zajęcia z uważności. Przez 3 lata prowadziliśmy zajęcia z pisania bajek i co roku utwory naszych uczniów uczestniczących w tych zajęciach wydawane jako książki. Uczniowie sami robili ilustracje do swoich utworów. Jak szkoła uczestniczymy od początku w projekcie „Emocja”. To wszystko jest możliwe dzięki grupie wspaniałych ludzi, z którymi współpracuję i bez których ta szkoła nie mogłaby istnieć.
Wspólnie wyznaczyliśmy misję szkoły, wartości, którymi się kierujemy w pracy, mamy też kodeks honorowy, czyli zbiór zasad postępowania względem siebie, w kontaktach z rodzicami i uczniami. To wszystko sprawia, że nasza praca jest przyjemna, ułatwia nam wzajemne zrozumienie i komunikację. Jestem dumna i wdzięczna, że grono moich współpracowników to ludzie zaangażowani i kochających pracę z dziećmi.